W zeszłym roku w lipcu para chciała na stołach hortensje. Dużo hortensji, białych i bladoniebieskich, w niskich wazonach bez wody, „żeby było lekko”. Florystka zgodziła się pod warunkiem, że kwiaty będą w wodzie przynajmniej do ostatniej chwili. Sala w dawnym spichlerzu nagrzała się do wieczora, a hortensje zaczęły opadać jeszcze przed tortem. Na zdjęciach z pierwszego tańca stoły wyglądają, jakby ktoś zostawił na nich mokre ręczniki.
Hortensje nie są złe. Po prostu piją wodę jak spragniony wujek po oczepinach i bez niej w cieple nie dają rady. Latem wybór kwiatów to w połowie estetyka, a w połowie fizyka.
Co kwitnie w czerwcu i lipcu
Najtaniej i najpiękniej jest wtedy, gdy kwiaty są w sezonie. Pod koniec czerwca kończą się piwonie i jeśli marzycie o nich, to raczej na początku czerwca. Za to w pełni są róże ogrodowe, te pełne, pachnące, z wieloma płatkami. Goździki, które od kilku lat wracają do łask, i słusznie, bo wytrzymują prawie wszystko. Gipsówka, eustoma, która wygląda jak delikatna róża, a jest twardsza, niż na to wygląda, chabry, rumianki, lawenda, ostróżki.
Do tego zieleń, która często robi połowę dekoracji. Eukaliptus trzyma się świetnie i pachnie. Ruszczyk, oliwka, pistacja, bluszcz. Zielone gałązki na długim stole wyglądają dobrze same, a kwiaty dokłada się w kilku miejscach. To też sposób na budżet, bo zieleń jest tańsza od kwiatów.
Twarde i delikatne
Z doświadczenia dzielę kwiaty na dwie grupy. Twarde wytrzymują dzień w cieple, nawet jeśli nie stoją cały czas w wodzie: goździki, eustoma, róże z dobrą łodygą, chryzantemy, alstremerie, statyka, większość zieleni. Delikatne więdną szybko bez wody i w cieple: hortensje, niektóre polne kwiaty, maki, groszek pachnący, bardzo otwarte piwonie.
Delikatnych nie trzeba się bać, trzeba je mądrze ustawić. W wazonie z wodą, w cieniu, z dala od okna od południa i od kuchni, w której jest ciepło jak w saunie. Do bukietu panny młodej lepiej wybrać kwiaty twarde, bo bukiet spędza dzień w dłoni, w samochodzie, na stole przy fotografie, w słońcu przed kościołem. Ciepło dłoni robi swoje.

Bukiet i stoły w dniu wesela
Florystka zwykle robi bukiet dzień przed weselem albo rano w dniu ślubu i trzyma go w chłodzie. Dekoracje stołów montuje na sali w dniu wesela, najczęściej przed południem, czasem dzień wcześniej, jeśli sala jest wolna i chłodna. Zapytajcie o to przy umowie, bo od tego zależy, ile godzin kwiaty spędzą na stołach przed przyjazdem gości.
Bukiet panny młodej powinien mieć gdzie stać, gdy panna młoda nie trzyma go w ręku. Wazon z wodą na stole pary młodej, w cieniu. Po ceremonii, w czasie życzeń, świadkowa może trzymać go w wodzie albo chociaż owinięty mokrą chusteczką. Wiem, jak to brzmi, ale przy trzydziestu stopniach przed kościołem kwiaty naprawdę to doceniają.
Gąbka florystyczna, czyli zielona pianka, w której stoją kompozycje, trzyma wodę, ale w cieple szybko ją oddaje. Coraz więcej florystek rezygnuje z niej na rzecz wazonów, mchu i siatek, co jest i bardziej ekologiczne, i lepsze dla kwiatów. Jeśli kompozycje mają stać w gąbce, poproście, żeby była dobrze nasączona tuż przed montażem.
Ile to kosztuje latem
W 2026 roku bukiet panny młodej kosztuje zwykle od około 300 do 600 zł, a przy rzadszych kwiatach i dużych formach więcej. Butonierki to kilkadziesiąt złotych za sztukę. Dekoracje stołów przy weselu na sto osób to najczęściej kilka tysięcy złotych, a przy dużych kompozycjach, łuku na ceremonię i girlandach z zieleni nad stołami kwota rośnie do kilkunastu tysięcy. Rozrzut zależy od regionu, od tego, ile kwiatów jest w sezonie, i od tego, ile pracy włoży florystka.
Pisałam przy budżecie wesela, że kwiaty to jedna z rzeczy, na których da się rozsądnie oszczędzić. Zamiast kompozycji na każdym stole, zieleń z kilkoma wazonami. Zamiast egzotycznych kwiatów, sezonowe. Zamiast łuku na ceremonię, który stoi pół godziny, dwie duże kompozycje, które potem przenosi się na stół pary młodej.
Kwiaty z ogrodu babci
Coraz częściej pary pytają, czy mogą zrobić dekoracje same, z kwiatów z ogrodu mamy, babci albo z pola. Mogą, pod kilkoma warunkami. Kwiaty ścina się wieczorem albo wcześnie rano, kiedy są pełne wody, a nie w południe. Od razu wkłada się je do wiader z chłodną wodą, w cieniu, najlepiej w piwnicy albo garażu. Łodygi przycina się ukośnie ostrym nożem i zdejmuje liście, które byłyby pod wodą, bo gniją i psują zapach.
Najlepiej sprawdzają się kwiaty, które w ogrodzie i tak rosną w nadmiarze. Róże pnące, lawenda, rudbekie pod koniec lipca, groszek, nagietki, rumianki, zioła. Mięta, rozmaryn i szałwia na stole pachną pięknie i nie więdną tak szybko jak delikatne kwiaty. Ze słoikami po przetworach i lnianymi bieżnikami wychodzi z tego dekoracja, której nie powstydziłaby się żadna florystka.
Do tej pracy potrzeba jednak ludzi i czasu. Dzień przed weselem, kiedy wszyscy mają mnóstwo innych spraw, ktoś musi przez kilka godzin układać słoiki. Jeśli to mają być druhny albo ciocie, ustalcie to wcześniej i dajcie im wzór, jedno zdjęcie z gotowym stołem. Bukiet panny młodej i butonierki zostawiłabym jednak florystce. To kwiaty, które są na każdym zdjęciu i muszą wytrzymać cały dzień w dłoni.
Kwiaty a plan dnia
Przy letnim weselu warto spojrzeć na kwiaty przez harmonogram dnia. O której florystka montuje? Ile godzin kwiaty stoją, zanim przyjdą goście? Czy w sali będzie klimatyzacja, czy otwarte okna? Czy po ceremonii w plenerze ktoś przeniesie kompozycje do środka, zanim słońce je wypali?
Ceremonia w plenerze to dla kwiatów najcięższy fragment dnia. Łuk albo kompozycje przy stoliku urzędnika stoją często w pełnym słońcu, czasem od rana. Jeśli tylko się da, montujcie je jak najpóźniej, a kwiaty wybierajcie z grupy twardych. Zieleń i trawy znoszą słońce lepiej niż jakikolwiek kwiat, więc łuk z dużą ilością zieleni i kilkoma kwiatami wytrzyma do zdjęć bez smutnych, zwiędłych płatków.
Po weselu zostaje pytanie, co z kwiatami. Część par oddaje je gościom, część zawozi na grób dziadków, część zostawia sali. Ustalcie to wcześniej, bo o czwartej rano nikt nie ma głowy do pakowania wazonów.
Z mojego notesu
- Zapytajcie florystkę, czy możecie zobaczyć próbny bukiet albo zdjęcie podobnego z poprzedniego sezonu, i powiedzcie, o której będzie ceremonia oraz czy w słońcu.
- Dopiszcie do torby świadkowej mały spryskiwacz z wodą. Kilka psiknięć na bukiet między zdjęciami robi różnicę.
- Przy kwiatach na stołach pilnujcie wysokości. Kompozycja wyższa niż trzydzieści centymetrów zasłania osobę naprzeciwko, chyba że stoi na wysokiej nóżce.
- Jeśli ktoś z gości ma silną alergię na pyłki, unikajcie lilii i mocno pylących kwiatów przy jego stole.
Pisała Dasia, organizatorka i koordynatorka uroczystości. Kim jestem i skąd biorę liczby
